Rodzice, siostra, brat, dzieci, bałagan, gorąc, słodycze, mało wody
- błagam dość. Na prawdę ich kocham ale chętnie bym już chciała zostać
sama. W prezencie dostałam trochę kasy, przyda się na wieczór. Nie ma co
narzekać, zawsze mogło być gorzej. Zbliżała się 18 a ja byłam umówiona z
chłopakami na 20. Chcieliśmy wziąść parę buszków przed całym
posiedzeniem.
- Zapraszasz dziś kogoś? - zapytała Ola, moja siostra.
- Jasne, nie ma to jak imprezka z tatą - powiedziałam ironicznie.
- Jeśli chcesz to zabiorę go dziś do siebie - odparła.
- Na prawdę mogłabyś? - zapytałam z nutką nadziei.
- No pewnie, w końcu czego się nie robi dla młodszej siostrzyczki - przytuliła mnie.
- Dziękuję Ci - powiedziałam.
- Należy Ci się - dodała ściszając głos.
Chwilę po 18 odjechali, ojciec nie stawiał oporów co było dość dziwne. Wybrałam numer i zadzwoniłam do Mateusza.
- Halo? Mała co jest?
- Zmiana planów, bądźcie na 19.
- Dobra będziemy, do zobaczenia.
Tak
więc posprzątałam, przygotowałam jedzenie, picie, wszystko co
potrzebne. Na półkę odłożyłam 200 zł dla Pawła, który miał załatwić
alkohol. Zadzwonił dzwonek.
-Wszystkiego najlepszego!- krzyknęli równo gdy otworzyłam im drzwi.
-Dziękuję chłopcy - uściskałam ich a zaprosiłam do środka - Ogarnijcie wszystko, ja idę się przebrać.
- Za ile mamy się Ciebie spodziewać? Godzinę czy dwie?
- Oh jak zawsze dowcipny Krystian - wysłałam mu buziaka w powietrzu i idąc do łazienki powiedziałam - Dajcie mi 20 minut.
Postawiłam
na czarnej, krótkiej, koronkowej sukience i prostych włosach. Makijaż
był standardowo ciemny ale do granic rozsądku. Na usta obowiązkowo
czerwona szminka.
- No i jak? - zapytałam stając przed nimi.
Szczęki im opadły, a oczy się zaświeciły - Powiecie coś wreszcie czy mam
się iść przebrać? - zapytałam ponownie.
- NIE! - to było stanowcze " nie " w wykonaniu wszystkich trzech na raz.
- Teraz wyglądasz jak dziewczyna - odparł Mateusz.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Kolejny rozdział :) Myślę że nie jest tak źle co do mojego opowiadania ;p proszę komentujcie :D
No i Wesołych Świąt ;3
- Seksowna dziewczyna - dodał uśmiechnięty Krystian. Paweł nie odezwał się tylko puścił mi oczko.
-
Dobra, dajcie mi to już - szybko zabrałam jednego skręta i zapaliłam.
Nie byłam przyzwyczajona do takich komplementów, dlatego stąd ta
reakcja. Po wypaleniu popatrzyliśmy na siebie i zrobiliśmy zbiorowy
uścisk. To będzie nie zapomniany wieczór.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Kolejny rozdział :) Myślę że nie jest tak źle co do mojego opowiadania ;p proszę komentujcie :D
No i Wesołych Świąt ;3

stanowcze nie :D
OdpowiedzUsuńsuper ;)
OdpowiedzUsuń