niedziela, 6 kwietnia 2014

Jestem nienormalna.


Obudziłam się ... w pokoju Pawła! Usiadłam na łóżku i próbowałam przypomnieć sobie cokolwiek z wczorajszej nocy. Dopiero później dotarło do mnie, że jestem w samej bieliźnie. Nie, to nie mogła być prawda. Pospiesznie ubrałam się w ciuchy, które znalazłam na podłodze. Wtedy do pokoju wszedł Paweł. Wmurowało mnie w ziemie, nie wiedziałam co powiedzieć. Pomijając fakt, iż Paweł miał na sobie tylko bokserki i spodnie, do tego włosy w nieładzie i zaspane oczy...pierwszy raz go takiego widziałam. Wyglądał słodko? Uwodzicielsko? Z moich rozmyśleń wyrwał mnie jego głos.
- Jak się spało? - zapytał, po czym ukazał się szereg jego białych zębów. Przeraziłam się jeszcze bardziej.
- Paweł, co ja tu robię? - powiedziałam załamującym się głosem.
- Nie mów, że nic nie pamiętasz - odparł, zbliżając się do mnie. Naj prawdopodobnie chciał mnie przytulić ale wyminęłam go - W nocy nie byłaś taka nieśmiała - powiedział z nienacka. Odwróciłam się w jego stronę a oczy zrobiły mi się jak pięciozłotówki.
- Co Ty mówisz? Dobrze wiesz, że byłam zjarana. Dlaczego to wykorzystałeś? - powiedziałam przez zęby.
- Sama chciałaś, żebyśmy przyszli do mnie. Myślałem, że wiesz co mówisz - zobaczyłam przerażenie w jego oczach. Usiadłam na łóżku i schowałam twarz w dłonie.
- Nic nie pamiętam - powiedziałam cicho. Poczułam jak siada koło mnie.- Jeśli chcesz to o tym zapomnimy, mamy usprawiedliwienie, no i nikt nie musi o tym wiedzieć - powiedział spokojnie. Popatrzyłam na niego i wtedy zadzwonił mój telefon. To była mama.
- Halo?
- Gdzie ty jesteś? Tata dzwonił, mówił, że nie było Cię całą noc.
Rozłączyłam się. Byłam jeszcze bardziej zła. Obiecał, że nie będzie się wtrącał.
- Julka co jest? - przestraszyłam się. Zapomniałam, że Paweł siedzi obok i mnie obserwuje.
- Nic, muszę wracać, zrobimy tak jak mówiłeś, to będzie najlepsze rozwiązanie - nie dałam mu czasu na odpowiedź tylko wyszłam. Po 15 minutach byłam w domu. Ojca nie było. Pospiesznie zabrałam czyste ubrania i udałam się do łazienki. Nalałam gorącej wody do wanny i zaczęłam płakać. Wiedziałam, że o tym nie zapomnę. Poczułam się jak dziwka. Nic nie miałam na swoją obronę. Paweł też, i wykorzystał to. Wykorzystał mnie. Ale dziwił mnie ten niepokój, który wzbudzał kiedy powiedziałam mu, że nic nie pamiętam. Może ma wyrzuty sumienia? Może tak właśnie miało być? ... Jestem nienormalna.




~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
hej wszystkim :** 
przepraszam, że  tak długo, ale ciężki tydzień ;/ 
bardzo Was proszę o komentarze :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz