Obudziłam się ... w pokoju Pawła! Usiadłam na łóżku i
próbowałam przypomnieć sobie cokolwiek z wczorajszej nocy. Dopiero później
dotarło do mnie, że jestem w samej bieliźnie. Nie, to nie mogła być prawda.
Pospiesznie ubrałam się w ciuchy, które znalazłam na podłodze. Wtedy do pokoju
wszedł Paweł. Wmurowało mnie w ziemie, nie wiedziałam co powiedzieć. Pomijając
fakt, iż Paweł miał na sobie tylko bokserki i spodnie, do tego włosy w
nieładzie i zaspane oczy...pierwszy raz go takiego widziałam. Wyglądał słodko? Uwodzicielsko?
Z moich rozmyśleń wyrwał mnie jego głos.
- Jak się spało? - zapytał, po czym ukazał się szereg jego
białych zębów. Przeraziłam się jeszcze bardziej.
- Paweł, co ja tu robię? - powiedziałam załamującym się
głosem.
- Nie mów, że nic nie pamiętasz - odparł, zbliżając się do
mnie. Naj prawdopodobnie chciał mnie przytulić ale wyminęłam go - W nocy nie
byłaś taka nieśmiała - powiedział z nienacka. Odwróciłam się w jego stronę a
oczy zrobiły mi się jak pięciozłotówki.
- Co Ty mówisz? Dobrze wiesz, że byłam zjarana. Dlaczego to
wykorzystałeś? - powiedziałam przez zęby.
- Sama chciałaś, żebyśmy przyszli do mnie. Myślałem, że
wiesz co mówisz - zobaczyłam przerażenie w jego oczach. Usiadłam na łóżku i
schowałam twarz w dłonie.
- Nic nie pamiętam - powiedziałam cicho. Poczułam jak siada
koło mnie.- Jeśli chcesz to o tym zapomnimy, mamy usprawiedliwienie, no i nikt
nie musi o tym wiedzieć - powiedział spokojnie. Popatrzyłam na niego i wtedy
zadzwonił mój telefon. To była mama.
- Halo?
- Gdzie ty jesteś? Tata dzwonił, mówił, że nie było Cię całą
noc.
Rozłączyłam się. Byłam jeszcze bardziej zła. Obiecał, że nie
będzie się wtrącał.
- Julka co jest? - przestraszyłam się. Zapomniałam, że Paweł
siedzi obok i mnie obserwuje.
- Nic, muszę wracać, zrobimy tak jak mówiłeś, to będzie
najlepsze rozwiązanie - nie dałam mu czasu na odpowiedź tylko wyszłam. Po 15
minutach byłam w domu. Ojca nie było. Pospiesznie zabrałam czyste ubrania i udałam
się do łazienki. Nalałam gorącej wody do wanny i zaczęłam płakać. Wiedziałam,
że o tym nie zapomnę. Poczułam się jak dziwka. Nic nie miałam na swoją obronę.
Paweł też, i wykorzystał to. Wykorzystał mnie. Ale dziwił mnie ten niepokój,
który wzbudzał kiedy powiedziałam mu, że nic nie pamiętam. Może ma wyrzuty
sumienia? Może tak właśnie miało być? ... Jestem nienormalna.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
hej wszystkim :**
przepraszam, że tak długo, ale ciężki tydzień ;/
bardzo Was proszę o komentarze :)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz