Przez następne kilka dni popadłam w totalne lenistwo. Nie miałam
siły na nic. Jednak było coś co nie dawało mi spokoju. Od moich urodzin
bardzo często dostawałam smsy od nieznajomych numerów. W zwyczaju miałam
ignorowanie takich ludzi, jeśli miało by to być coś ważnego to
zadzwoni. Jednak dziś wydarzyło się coś, co zupełnie zwaliło mnie z nóg.
Wzięłam telefon i odczytałam wiadomość " Mam nadzieje, że nie jesteś
zła za tamten wieczór, było bardzo miło i szczerze spodobałaś mi się.
Chciałbym Cię lepiej poznać. Odezwij się proszę, Mikołaj." Teraz
domyśliłam się, że te anonimowe smsy to ktoś z imprezy. No cóż,
postanowiłam odpisać tym natrętom, poza Mikołajem oczywiście. Po
wykonanej czynności wstałam i ruszyłam do kuchni. Zastałam tam ojca
siedzącego przy stole z różnymi lekarstwami.
- Jesteś chory? - zapytałam.
- Nie
- To po co Ci to?
-
Nie interesuj się - mniej więcej tak wyglądała cała nasza dzisiejsza
rozmowa. Zabrałam herbatę i wróciłam do pokoju. Na moim telefonie
widniało powiadomienie o 3 wiadomościach. Jak się okazało byli to
zupełnie nieznani mi chłopcy i Igor. Czego on ode mnie chce i skąd ma
mój numer, tak to pierwsze co przyszło mi na myśl. Wtedy zadzwoniło moje
zbawienie - Martyna.
- Cześć.
- No cześć, co słychać? Leczysz jeszcze kaca? - ah ten jej sarkazm.
- Całe życie - zaśmiałam się do słuchawki - Martyna, możesz mi powiedzieć skąd bracia " jestem Twój skarbie " mają mój numer?
- A mają?
- Z tego jak zasypali mi skrzynkę odbiorczą w telefonie wnioskuję, że tak.
- Oj masz branie dziewczyno - powiedziała śmiejąc się.
-
Tak niezmiernie się z tego cieszę, zwłaszcza, że Mikołaj chce mnie
lepiej poznać i wiesz zastanawiam się czy mam skakać z radości już czy
dopiero później - znów w odpowiedzi usłyszałam śmiech dziewczyny.
- Nie przejmuj się w końcu to faceci.
- Tak wiem - zapadła cisza - będę kończyć, trzeba wreszcie zrobić coś pożytecznego - powiedziałam.
-
Dobrze, nie będę Cię zatrzymywać, to pa - rozłączyłam się. Martyna ma
rację nie będę się nim przejmować, zaczęło się lato trzeba się cieszyć
życiem. Usłyszałam tylko zamykanie drzwi co oznaczało, że ojciec wyszedł
z domu. Załączyłam głośno muzykę. Zostałam sama.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Hej ;) W kolejnych rozdziałach akcja nabiera tempa :D Jest też mała
niespodzianka ;p Kolejny rozdział już niedługo trzymajcie się ;3

jeśli mogę dać ci jakieś wskazówki to osobiście lubie sobie poczytac i tak jak by było 2-3 razy dłuższe to by było git :D
OdpowiedzUsuńrozumiem :) sama nawet to zauważyłam :) następny będzie dłuższy :)
Usuńnurtuje mnie 1 pytanie: gdzie jest mama głównej bohaterki?
OdpowiedzUsuńMama głównej bohaterki odeszła, mieszka z siostrą ;)
OdpowiedzUsuń